PIEPRZĘ DO RZECZY: Krótkie podsumowanie i kilka smacznych słów z okazji Świąt Bożego Narodzenia

Napisane przez | 12:34 4 komentarze
Nie będę gorszy i ja popełnię podsumowanie moich działań, które mam nadzieję, że na tym dużym świecie są komuś użyteczne w jakikolwiek sposób. To dla mnie rzeczy ważne. W ten przedświąteczny czas budzą się u mnie uczucia - ha, ha.

#1 Początki uniwersyteckie
Choć to dziwne, to właśnie na mojej aktualnej uczelni zaczęła się przygoda z internetem i uzewnętrznianiem potraw oraz porad, które Wam publikuję. Za to w sumie jestem niesamowicie wdzięczny. Bo właśnie realne projekty uczelniane mają wpływ na kształt zawodowy później. Na inne postrzeganie studenta, który mimo studiów może czynić fajne rzeczy, pracować i przede wszystkim się spełniać.

#2 Zmiany, zmiany, zmiany
Od początku istnienia bloga trzy razy zmieniało się logo. Dziś chyba doszedłem do wizualnej satysfakcji, a właściwie pomagała mi dojść w tym Magda, której bardzo dziękuję. Początkowe logo poczynione w Paintcie było tylko preludium wszystkiego, co działo się później. W międzyczasie zmieniła się również domena, no i strona, która zaczęła wyglądać jak strona, a nie przeciętny blog. Mam nadzieję, że dziś z przyjemnością zaglądacie na stronę, która istnieje.

#3 Coś więcej niż przepis
Z racji tego, że lubię dzielić się swoimi przemyśleniami - stworzyłem dział PIEPRZĘ DO RZECZY, w którym dosłownie pieprzę. Drążę temat, na który mam ochotę. Czy to studiowanie, czy odżywianie, czy w ogóle życie... Fajnie jest wymieniać się z Wami spostrzeżeniami. To szalenie ważne w działaniu, które prowadzę aktualnie.

#4 Nowi ludzie, nowe doświadczenia
Dzięki prowadzeniu bloga poznałem też wielu ludzi, którzy pomagają mi w sprawach technicznych, ale też po prostu wymieniają się opinią na przeróżne tematy. Lubię inspirujące rozmowy. I lubię ludzi mądrych. I za to dziękuję.

#5  Co dalej?
Dużo ludzi pyta mnie o to, co się stanie, kiedy skończę studia...Choć moja przygoda ze studiowaniem dobiega końca, Wasza pewnie się rozpoczyna albo trwa w najlepsze - mogę powiedzieć tyle, że koniec studiów nie oznacza końca moich działań. To tylko początek, który rozpoczęty został właśnie tym projektem.

Na sam koniec chciałbym chyba życzyć Wszystkim - tym czytającym i nie, żebyście na święta nieco przystopowali. Zastanowili się nad priorytetami w życiu. Poświecili czas rodzinie. I tym, którzy rodziny potrzebują. Rozmawiajcie i wspierajcie innych. Nieście dobro, bo ono w życiu jest najważniejsze.
Życzę Wam, żeby te święta były wartościowe. No i oczywiście smaczne. Choć nie specjalizuję się w daniach wigilijnych - postanowiłem uczynić małe podsumowanie.

Dzięki za  W S Z Y S T K O !

Student też potrafi gotować.

Nowszy post Starszy post Strona główna

4 komentarze: