PIEPRZĘ DO RZECZY: Czy na studiach można jeść zdrowo?

Napisane przez | 23:27 6 komentarze
Aktualnie żyjemy w czasach, gdzie zdecydowanie więcej ludzi zwraca uwagę na to, co je i jaki tryb życia prowadzi. Zaczęło powstawać coraz to więcej siłowni, a w parkach można spotkać wielu biegaczy, którzy prowadzą zdrowy tryb życia. A jak to jest ze studiowaniem i zdrowym jedzeniem? Można pogodzić te dwa, podobno zupełnie odległe pojęcia?

Problem jest w głowie
Pamiętajcie o tym, że jakakolwiek granica, która istnieje to ta stworzona przez Was. Jeśli będziecie stawiać ją bardzo nisko i postanowicie jeść śmieciowe jedzenie, to nikt Was nie przekona do zmian. A Wy być może w pewnym momencie obudzicie się z ręką w nocniku i zaczniecie mieć problemy wynikające ze złego odżywiania!

Sprawdzaj, czytaj, analizuj
To ważny punkt z wielu perspektyw. Jak wiecie wiele produktów w dzisiejszych czasach posiada "chemię", która ostatecznie nie wpływa dobrze na nasz organizm. Szczególnie w jesienno-zimowy okres, w którym musimy być odporni na wszelkiego rodzaju bakterie. Jedzcie dużo warzyw, pijcie ciepłe napoje, a czasami też uraczcie siebie solidną porcją czosnku, który jest naturalnym antybiotykiem hamującym rozwój infekcji i bakterii. Pamiętajcie tylko, żeby po zjedzeniu czosnku zostać w domu i z nikim się nie spotykać  - ha, ha.

Studia to nie tylko fast food i jedzenie w słoikach
I nie chcę mydlić nikomu oczu. Podczas mojego wieloletniego studiowania trafiałem na ludzi, którzy zadziwiali mnie swoją uporządkowaną dietą, a czasami nawet aktywnym trybem życia. Tryb, który rzeczywiście nie ograniczał się na bieganiu do klubów na imprezy studenckie. Nieraz zdarzyło mnie się wspólne i zdrowe gotowanie ze współlokatorami, a także długie spacery w niedzielne popołudnia. Fajny i wartościowy czas, który miło wspominam.
Pamiętam też, że raz zdarzyło mnie się wziąć słoik od rodziców - pożałowałem, bo po otworzeniu magicznego słoika z bigosem okazało się, że był popsuty, a jego zapach błyskawicznie rozprzestrzenił się po stancji. Okrutnie śmierdziało. Od tamtego czasu, czyli od jakiś 4 lat nie wziąłem żadnego słoika. I nie zamierzam brać. Ten śmierdzący incydent dużo mnie nauczył. Zacząłem więcej gotować oraz zacząłem być bardziej świadomy swoich ruchów w kuchni, i nie tylko.

#Wstanodkomputera #Wylugujsie #Dzialaj
Tak się składa, że czas studiowania to idealny okres na to, żeby działać na wielu płaszczyznach. Mając mnóstwo perspektyw - nawet tych uniwersyteckich - możecie rozwijać swoje pasje, uczyć się i w sumie pracować. Studia to piękny czas na otworzenie umysłu i działania na większą i mniejszą skalę.
Ta mniejsza skala może odnosić się  do zadbania o świadome zaopatrzenie lodówki. Zapewniam Was, że na pobliskich ryneczkach można znaleźć atrakcyjne produkty, które są bardzo tanie i smaczne. Grunt to chcieć! - Studia nie wpływają negatywnie na to, co jem i jaki tryb życia prowadzę. W żadnym wypadku! W prawdzie studiuje dziennie i w ciągu dnia biegam na zajęcia, to nie wyobrażam sobie tygodnia bez wieczornej koszykówki czy joggingu, czyli moich niezawodnych źródeł endorfinek. Zdrowy tryb życia to także jedzenie, a nie ma nic lepszego niż własnoręcznie przygotowane posiłki, które akurat u mnie, obfitują w eksperymenty i nowe smaki. Wystarczy dobra organizacja i trochę chęci. - opowiada z przekonaniem Natus z AWF-u w Poznaniu.

A Ty jaką masz wymówkę?
Student też potrafi gotować.
Nowszy post Starszy post Strona główna

6 komentarzy:

  1. Oczywiście, że na studiach można zdrowo gotować, trzeba tylko chcieć - tak piszesz: trzeba ruszyć tyłeczek sprzed komputera i zacząć działać ;) ileż można jeść fast foody...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to poczyniłem i praktykuję. Choć przygodę ze studiami już kończę, będę próbował namówić kolejne pokolenia do aktywności w wielu aspektach.

      Usuń
  2. Ja nie studiuje, ale z racji tego że jestem w domu no to PRÓBUJE cos pichcic, podkreslając slowo próbuje :) nie mniej jednak mysle, ze studiujac tez sie da - nawrt jesli jest sie taka lajza jak ja :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chodzi właśnie o to, ze dużo ludzi nie zdaje sobie sprawy, ze gotowanie nie musi pochłaniać mnóstwo czasu. A lepiej zjeść coś pożywnego niż kupne i śmierdzące rzeczy z supermarketów czy fastfoodów.

      Usuń
  3. ja na studiach nie mialam problemu ze zdrowym odzywianiem ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O będę pamiętał o Tobie - może następnym razem Ty udzielisz jakiś rad.

      Usuń